Położna przez proces umierania: historie o uzdrowieniu i trudnych wyborach pod koniec życia

W przytoczonym przez Timothy ego Quilla opisie śmierci dziewięciu pacjentów, ostateczny opis jest planowaną śmiercią Julesa: w domu, w otoczeniu członków rodziny i wspomagany przez lekarza. Jest to poruszająca, prawdziwa historia, opisana drobiazgowo, od pierwszej diagnozy do ostatniej dawki barbituranów. Jednak pomimo wielu podobieństw, nie jest to słynny przypadek Diane, opisany przez dr. Quilla w czasopiśmie około sześć lat temu na koncie, które zainicjowało wiele dyskusji na temat samobójstwa wspomaganego przez lekarza ( Śmierć i godność: przypadek zindywidualizowanego podejmowania decyzji. 1991; 324: 691-4). Planowana śmierć Julesa polega na usunięciu respiratora, na którym uzależnia go stwardnienie zanikowe boczne. W tym przypadku możliwa jest planowana śmierć w obecności rodziny i przy współpracy lekarza, ponieważ pacjent jest zależny od terapii podtrzymującej życie, którą może przerwać – a zatem celowo i prawnie doprowadza do jej śmierć. W tej i ośmiu innych szczegółowo opisanych przypadkach z własnej praktyki lub z którymi był związany, dr. Quill bada wiele sposobów, w których śmierć następuje przy pomocy lekarza. Quill jest najlepiej znany z tego, że ułatwił, w przypadku Diane, to, co jest zwykle określane jako samobójstwo wspomagane przez lekarza, ale w tej wyraźnie, angażującej i fachowo napisanej książce pokazuje, że samobójstwo jest tylko jednym ze sposobów, w jaki lekarze mogą pomagać w doprowadzeniu do śmierci ich pacjentów. Opisuje rolę, którą lekarz odgrywa w organizowaniu śmierci po odmowie leczenia pacjenta, zezwalając na śmierć spowodowaną przez odmowę odżywiania i hydratacji, dopuszczając śmierć podwójnego skutku polegającą na stosowaniu dużych dawek morfiny, ułatwiając śmierć dezaktywując defibrylator serca, doprowadzając do śmierci przez uspokojenie barbituranami i pomagając w śmierci spowodowanej przedawkowaniem barbituranów – śmierć wspomagana przez przyjaciół, którzy w końcu zostali zmuszeni do użycia plastikowego worka.
Niektóre z tych przypadków dobrze się sprawdzają zarówno dla pacjenta, jak i dla lekarza, pomimo złożoności technicznej – dokładnie opisanej – wyboru leczenia lub leczenia, dawek leku i czasu ich podawania. Inne sprawy nie idą tak dobrze. Śmierć Julesa po usunięciu respiratora jest jedną z najłatwiejszych – przynajmniej dla pacjenta. Jules doskonale wie, że tego właśnie chce, ma wiele informacji na temat tego, jakiego rodzaju życia mógłby oczekiwać w inny sposób, podejmuje niespieszną decyzję z trzymiesięcznym wyprzedzeniem, a następnie ponownie ją potwierdza i potwierdza w kolejnych miesiącach, nie podlega presji ekonomicznej lub zarządzanej opieki, nie musi przestrzegać prawa, ma rodzinę wspierającą i jest naprawdę wdzięczny za wsparcie i pomoc swojego lekarza. Jednak planowana śmierć Julesa nie jest tak łatwa dla jego lekarza. Pomimo szerokich konsultacji, nie wie, ile barbituranu należy podawać, aby utrzymać się w granicach podwójnego efektu, a jednocześnie uniknąć głodu powietrza na końcu, nie wie, jak poradzić sobie z zaawansowaną wiedzą, że będzie martwy w pewnym momencie, a ona jest nieprzygotowana na ostatni grymas i westchnienie, które pojawiają się pomimo jej najbardziej starannego planowania
[hasła pokrewne: bimatoprost, diltiazem, suprasorb ]
[podobne: gonartroza leczenie, gościec postępujący, gościec stawowy objawy ]